Kalendarz 2010


Kalendarz Mercator Poligrafia na rok 2010

Klejnoty Miasta Krakowa - podług oryginalnych akwarel Juliusza Kossaka i Stanisława Tondosa.

Kraków jest nie tylko prastarą stolicą Piastów i Jagiellonów i "polskim Rzymem", jak go nazwano, ale najbardziej na wschód wysuniętem z pomiędzy tych większych miast Europy, których pomniki świadczą o dziejach zachodniej cywilizacyi. Jeżeli między Wawelem a Kopcem Kościuszki, jak między dwoma słupami granicznemi, rozwija się nieledwie cała nasza historya, to z drugiej strony, na tej samej przestrzeni, fale cywilizacyjnego życia, płynące od zachodu, pozostawiają ostatnie największe i najbardziej znaczące ślady swej siły i doniosłości, rozchodząc się stąd coraz szerszemi kołami ku wschodowi.

Wszystkie wielkie epoki europejskiej kultury złożyły się na charakter tego miasta. Ma ono swoje pomniki romańskie, gotyckie, tak jak pochodzące z czasów odrodzenia i barokka i mimo tej wspólności z całą Europą, ma w ich stylowych właściwościach swoje odrębności. Nie mówiąc o zabytkach romańskich, nielicznych i datujących z tych początkowych wieków historyi, w których indywidualność kulturalna nie mogła się jeszcze dostatecznie rozwinąć, to wszystkie nieledwie inne są pod tym względem charakterystyczne. Gotycyzm krakowski w tych głównych budynkach, które wpłynęły na dalszy jego rozwój, datuje z XIV w., z czasów Kazimierza W. i wyrobił się prawdopodobnie pod wpływem Czech i Pragi. Lecz kiedy istotą tej średniowiecznej architektury jest wszędzie uwydatnienie konstrukcyi na zewnątrz i uwidocznienie całego jej, jak słusznie powiedziano, kościoskładu w szkarpach i łukach zewnętrznych, co katedrom zachodnim nadaje tak skomplikowaną i bogatą malowniczość, to w kościołach krakowskich widzimy zupełnie co innego. Konstrukcya ich chowa się do wnętrza, szkarpy biegną wzdłuż fi larów dźwigających sklepienie, budowa staje się o wiele prostsza i skromniejsza na pierwszy rzut oka, ale jednocześnie rozszerza się wewnątrz i imponuje tak wysokością jak szerokością swych przestrzeni. Kiedy na rozwój stylu odrodzenia w Niemczech wpływają wyłącznie północne Włochy, Wenecya i Lombardya; do nas w samym początku przychodzi on z Toskanii i Florencyi i pod koniec dopiero XVI w. zbliża się do renesansu Włoch Północnych. Wykwintnością swych form i bogactwem plastycznej ornamentacyi uderza w takich budowlach, jak zamek na Wawelu, lub jak kaplica Zygmuntowska, aby przybrać z czasem ten inkrustacyjny charakter, jaki się widzi w fasadzie św. Piotra i w bramach prowadzących do katedry. Ten styl włoski, z tak różnych źródeł płynący od tego, który się przyczynił do rozwinięcia odrodzenia niemieckiego, odznacza przeważnie budynki stawiane kosztem królów i szlachty. Łączy się on z formami niemieckiemi, którym o wiele dłużej jest wierne mieszczaństwo i wyciska na nich piętno swej przewagi. W epoce barokka i roccoca na koniec do wpływów włoskich i niemieckich przybywają wpływy niderlandzkie, kto wie czy nie silniejsze jeszcze jak współcześnie w Niemczech i najpóźniej o wiele starsze francuskie. Wszystkie te wpływy stosują się w swoich formach do warunków miejscowych, tak klimatycznych jak społecznych i składają się razem z niemi na jeden obraz.

Wieże, raz spiczaste z wieńcem małych wieżyczek dokoła, jak w kościele Panny Maryi, przypominające Tein-Kirche w Pradze, to znowu o barokowych czy rokokowych kształtach kryte miedzią i takież kopuły o prześlicznej, malowniczej, zielonej patynie; proste ściany ceglanych kościołów, imponujące wysokością i otoczone mało naprzód występującemi, a kierunek ich tylko strzelisty uwydatniającemi szkarpami; kaplice koło nich najczęściej na kwadratowej podstawie, zakończone kopułami, których pierwowzorem była najpierwsza i najpiękniejsza z nich wszystkich kaplica Zygmuntowska; kamienice niezbyt wysokie, prawdziwie wielkopańskie o nachylonych ścianach, mające fortyfi kacyjny charakter i tworzące perspektywy ulic zamkniętych piramidalnie ściętemi murami; attyki, sterczące wysoko ponad linią dachów, zakrywające ich spadek, czyli domy tak, "jak studnie lub kominy", jak mówi Górnicki; połączenie tak w nich jak w całych budynkach nieledwie wszystkich stylów ze sobą, gotycyzmu, odrodzenia i barokka, czego najbardziej malowniczy przykład przedstawiają Sukiennice; wysokie dachy pulpitowe, do ścieku deszczu i spadku śniegu przeznaczone, a wsparte na lekkich kolumienkach o jońskich kapitelach, które od ich ciężaru chronią stożki nieraz misternie rzeźbione; podwórza zupełnie włoskie prawie z szeregami arkad i kolumn. Oto są główne charakterystyczne rysy architektury Krakowa.

Dodać do tego należy piękność otaczającej natury i urok tak legendarnych podań jak historycznych tradycyi, aby zrozumieć, jak wielki interes dla każdego cywilizowanego nawet zupełnie naszej narodowości obcego człowieka, musi mieć to miasto.

Nic też dziwnego, że cudzoziemcy od dawna się niem bliżej zajmowali. Essenwein poświęcił mu w r. 1866 uczone swe dzieło o wielkich rozmiarach, a jeszcze wcześ -niej w r. 1862 Stroobant wydał swe album pomników Krakowa z 16 tablicami i z odpowiednim objaśniającym tekstem.

Od tego czasu jednak znaczenie Krakowa dla nas samych się podniosło. Kraków się rozszerzył i stanął przed nami w odnowionej szacie. Ruiny jego się odświeżyły i dźwignęły. Obok dawnych jego pomników i budynków, mających archeologiczną i estetyczną wartość, wzniosły się monumentalne gmachy, odpowiadające nowożytnym potrzebom. Nie tracąc swego historycznego i pamiątkowego charakteru, stara stolica Polski stała się ogniskiem umysłowego i artystycznego życia narodu. Przyszedł czas, w którym nasze własne społeczeństwo zaczęło się nią bliżej i żywiej interesować. Zrozumieliśmy, że ten niemy język, którym ona do obcych przemawia, ma tem większą dla nas samych wymowę, że my go sami tem lepiej rozumieć i czuć powinniśmy, że jest on rezultatem naszych dziejów i naszej kultury i wiąże się ściśle z tem wszystkiem, co nam najdroższe i co spuściznę naszej przeszłości stanowi.

A jednak prócz cudzoziemskich nie było innych polskich i przez polskich artystów wykonanych publikacyj, które by temu dały wyraz i wynikłą stąd potrzebę potrafi ły zaspokoić. Ten brak, tę lukę wypełnia niniejsze wydawnictwo. Widoki wykonane przez znanych naszych akwarelistów pp. Juliusza Kossaka i Stan. Tondosa i tekst opracowany przez badacza najlepiej obeznanego z pomnikami Krakowa, prof. Władysława Łuszczkiewicza, składają się na nią. Wydawcy nie żałowali ze swej strony nakładu, aby godnie odpowiedzieć zadaniu. Całość objęła tak zabytki dawne, jak budynki nowe. Kraków taki, jaki dzisiaj jest, przesuwa się w malowniczych szkicach, przed oczyma tego, kto ją weźmie do ręki. Nie wątpimy więc, że się ta publikacya rozpowszechni i że znajdzie odpowiednie do swej wartości przyjęcie.

W imieniu Zarządu Mercator Poligrafia zapraszają: Bogusław Kiszka, Piotr Żyznowski.

Karta tytułowa

 



Wstęp



Styczeń - Kościół ŚŚ. Piotra i Pawła



Luty - Rondel Bramy Floryańskiej



Marzec - Kościół Św. Michała O.O. Paulinów



Kwiecień - Nowe Collegium Uniwersyteckie



Maj - Widok Zamku Królewskiego



Czerwiec - Kościół O.O. Kapucynów



Lipiec - Sukiennice



Sierpień - Dawne Mieszkanie Królewskie na Wawelu



Wrzesień - Gmach Szkoły Sztuk Pięknych



Październik - Kościół Nawiedzenia Najśw. Maryi Panny O.O. Karmelitów



Listopad - Widok Kościoła Katedralnego



Grudzień - Kościół Św. Floryana na Kleparzu



Projekt i wykonanie: Mercator Poligrafia S.A. - Kraków
Ilustracje: Biblioteka Jagiellońska - Kraków
Maszyna drukująca: Shinohara 75VHC

Szanowni Państwo, Aby tradycji stało się zadość, również i w tym, nowym 2018 roku, przekazujemy Państwu niezwykłe dzieło – nasz kalendarz, który w całości poświęciliśmy symbolowi wolnej Polski – Marszałkowi Józefowi Piłsudskiemu. wiecej »

W dniach 10-23 lipca 2016 roku firma Zamak Mercator – Poligrafia Mercator, miała przyjemność i zaszczyt gościć Pana Shizuo Masuda – Deputy Chair & Representative Director SHINOHARA JAPAN, Pana Liu XueZhi – General Manager HANS GRONHI oraz Panią Aray Liu Sales Manager of European Market - HANS GRONHI GRAPHIC TECHNOLOGY. wiecej »

Drukarnia Offsetowa MuruGumbel w Warszawie "powstała z połączenia pasji do poligrafii z wiarą w siłę komunikacji wizualnej". wiecej »

Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyright © Poligrafia Mercator realizacja : Intellect.pl